Dziecko

Wanienka składana KARIBU

6 maja 2017

Wanienka to nieodłączny element każdej wyprawki dla bobasa.  Chyba przyznacie mi rację, że kąpiel noworodka w normalnej wannie byłaby nie lada wyzwaniem. Na rynku możemy znaleźć przeróżne modele wanienek, które różnią się miedzy sobą m.in.wykonaniem, wielkością czy też kolorem. Wybór jest  ogromny i naprawdę trudno podjąć tą ostateczną decyzję. Z racji tego, że bardzo zależało mi na oszczędności miejsca, zdecydowałam się na zakup wanienki składanej.

Co takiego wyróżnia wanienkę KARIBU?

Największą zaletą, jest możliwość złożenia wanienki prawie zupełnie na płasko, jej wysokość wówczas to zaledwie 6 cm. Idealnie nadaje się wiec do małych mieszkań i małych łazienek. Nóżki posiadają antypoślizgowe nakładki oraz blokadę, która zabezpiecza przed przypadkowym złożeniem. Dobrym pomysłem są wgłębienia na akcesoria do mycia,  dzięki czemu płyn do kąpieli będzie zawsze pod ręką. Duży plus dostaje ode mnie korek odpływowy z funkcją czujnika temperatury. Jeśli woda jest zbyt ciepła (powyżej 37 stopni), zmienia on kolor z niebieskiego na biały. Właściwa temperatura wody, zwłaszcza przy noworodkach jest bardzo istotna. Skóra noworodka i małego niemowlęcia jest jeszcze bardzo delikatna i znacznie cieńsza od skóry chociażby kilku letniego dziecka.  Ciekawym rozwiązaniem jest także uchwyt do zawieszania, który zdecydowanie ułatwia przechowywanie wanienki. Można ją powiesić w szafie pomiędzy ubraniami i nie przejmować się, że zajmuje miejsce w łazience. Wanienka KARIBU wykonana jest z polipropylenu i termoplastycznego elastomeru, nie zawiera metali ciężkich i ftalanów.

Wymiary wanienki rozłożonej : wysokość 22 cm, długość 81 cm, szerokość 47 cm

Kąpiel Jasia to taki nasz mały rytuał, to taki czas naszej trójki. Zadania są rozdzielone i wychodzi nam to już całkiem sprawinie. Kilka pierwszych kąpieli nie było tak dobrze zorganizowane. Mąż nalewa wodę i przynosi wanienkę, bo nie ukrywajmy nie należy wtedy do najlżejszych. Jasia kąpiemy razem, a teraz kiedy ma już skończone 6 miesięcy, można powiedzieć, że kąpie się sam. Jest to takie mycie się przez zabawę, wymachiwanie raczkami i nóżkami, bawienie się kaczuszkami. Mycie główki i ubieranie  należy już do mnie. A mąż, jak to na faceta przystało 😉 sprząta po kąpieli. Chyba jednak niedługo będziemy musieli już zrezygnować z kąpania Jasia w wanience KARIBU, ponieważ ten duży kawaler, tak chlapie wodą, że pod koniec kąpieli więcej jest jej na podłodze niż w wanience.

Polub także

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

CAPCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.