Dziecko

Mata Edukacyjna Skip Hop Explore & More

26 kwietnia 2017

Macierzyństwo to piękna przygoda, która u mnie trwa już pół roku. Czasami jednak marzę o chwili dla siebie. Tylko ja i herbata, no może jeszcze jakiś kawałek ciasta.  Przez pierwsze trzy miesiące były to bardzo odległe marzenia. Jaś był cycomanem, cyc i przytulanie to było jego ulubione zajęcie. Można powiedzieć, że byliśmy jednym, nierozłącznym ciałem. Po skończeniu 3 miesięcy Janek, zaczął powoli interesować się otoczeniem. Wziął w rączkę grzechotkę i bez ładu i składu wymachiwał nią w powietrzu. Zdarzało mu się czasami uderzyć się nią w twarz, co kończyło się niestety płaczem. Z biegiem czasu te jego zabawy wychodziły już mu coraz lepiej. Grzechotka, gumowa piszczałka, pluszowa przytulanka już nie wystarczały. Najwyraźniej już mu się znudziły. Pomyślałam, że chyba nadszedł najwyższy czas kupić matę edukacyjną. Ale jaką ?! Jestem matką po raz pierwszy, małych dzieci w rodzinie brak, doświadczenia zero. Poszukiwania czas zacząć! Oj dużo czasu spędziłam na przeglądaniu stron internetowych, szukaniu, oglądaniu, czytaniu opinii. Porównywaniom nie było końca. Czas płynął, a Jaś dalej nie miał swojej maty. W końcu zdecydowałam się na matę Skip Hop Explore & More.Dlaczego wybraliśmy matę Skip Hop Explore & More?

Maty nie traktowaliśmy tylko jako kolorowej płachty, która pozwoli nam na chwilę oddechu w ciągu dnia.  Powinna przede wszystkim wpływać na rozwój naszego dziecka. Mata edukacyjna  jak sama nazwa wskazuje ma edukować, uczyć zależności przyczynowo-skutkowych. Na samym początku bobas nieświadomie wymachuje rączkami, czasami uda mu się uderzyć, złapać jakaś zabawkę, a ona zagra, zaszeleści. Po pewnym czasie zauważy tą zależność i będzie robił to celowo. Z większym bądź mniejszym sukcesem, różnie to bywa.

Z czego składa się nasza mata edukacyjna?

Mata to oczywiście duża  płachta/leżanka, wykonana z kolorowego materiału, do której przyczepiony jest duży pałąk z zabawkami.

Poniżej opiszę Wam jakie zabawki się na niej znajdują.

  • lusterko – to właśnie ono wzbudziło na początku największe zainteresowanie. Jaś najpierw się w nie patrzył, a potem  zaczął odpowiadać na to co w nim widzi. Uśmiechom i piszczeniu nie było końca.
  • Gryzak jeżyk – to ta niebieska wisząca zabawka. Wykonana jest z gumy i pełni funkcje gryzaka. Można ją odczepić i dać dziecku do raczki. Po naciśnięciu główki, jeżyk gra 🙂 Jaś musiał się nieźle nagimnastykować, żeby do niej dostać. Rączki i nóżki wędrowały do góry, aby tylko ją złapać, uderzyć, ale przecież ruch to samo zdrowie.
  • Grzechotka pszczoła – żółta wisząca zabawka, z kolorowymi kuleczkami w środku. Tutaj również jest możliwość odczepienia.
  • Dwie okrągłe grzechotki przymocowane są na stałe do pałąka.
  • Interaktywna Sówka – to jest nasz absolutny hit! Sowa schowana jest w chmurce, a jak pociągnie się za sznureczek, pojawia się i wydaje odgłos (huu huu). Wcześniej Jaś  sam sobie nie radził z sówką i naszym zadaniem było ciągnięcie za tasiemkę. Teraz nie stanowi to już dla niego żadnego problemu i czasami przez pół dnia słyszę to huuuuukanie.
  • Interaktywny Lisek – to dopiero jest super gość. Tańczy w rytm muzyki, którą wygrywa jeżyk. On reaguje na dźwięk ! Jaś w końcu  zauważył, że lisek reaguje na jego gaworzenie. Stanowią teraz dobraną parę 😉

Ciekawym rozwiązaniem jest również to, że pałąk można położyć na bok. Jak dziecko zacznie przekręcać się na brzuszek, zabawki wędrują na dół. U nas lisek okazał się pomocny przy podnoszeniu główki. Jaś był tak ciekawy co on wyprawia, aż musiał podnieść głowę do góry.

Zaletą jeż również lekko śliski materiał, z którego można łatwo usunąć zabrudzenia, a one zdarzają się nam dość często. Jednego dnia papka z dyni, drugiego starte jabłuszko.

Niestety mata ma dla mnie również dwa minusy. Nie ma możliwości wymiany baterii w jeżyku. Matę mamy 3 miesiące i jeżyk nadal gra, więc nie mogę Wam powiedzieć jaka jest jej żywotność.  Cena maty  mogłaby być nieco niższa. Jednak jeśli miałabym drugi raz podjąć decyzję jaką matę wybrać, kupiłabym tą samą.

 Podsumowując – mama i Jaś są na tak !

 Jeśli chcecie, abym nagrała filmik pokazujący liska albo sówkę dajcie znać 🙂

Polub także

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

CAPCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.